Renault Megane GT Line TCe 160 EDC – przedsmak GT

W tej wersji nowe Renault Megane jest niczym GT ½.

Ostatnio ponownie popularne stało się wprowadzanie różnych wersji stylistycznych mających upodobnić samochód do jego sportowej, mocniejszej i szybszej odmiany. Niegdyś zarezerwowane było to dla marek premium, a teraz również masowi producenci oferują takie wynalazki szerszemu gronu klientów.

W przypadku francuskiego Renault, w cennikach znajdziemy twory zwane “GT Line” oraz “RS Line”. Mają one za zadanie upodobnić nasze auto do wymarzonej, jednak często poza budżetem (i zdrowym rozsądkiem) topowej odmiany stworzonej przez Renault Sport, czyli odpowiednio GT oraz RS.

W odróżnieniu od większości konkurencji, Francuzi poszli po rozum do głowy i oferują teraz takie odmiany jako topowa wersja wyposażenia wyłącznie z najmocniejszymi jednostkami napędowymi. W przypadku Megane, wersja GT Line dostępna jest wyłącznie z dwoma silnikami benzynowymi – TCe 140 oraz TCe 160, dzięki czemu “podróbka” Megane GT nie będzie napędzana 100-konnym silnikiem lub klekoczącym dieslem.

Pod względem stylistycznym, GT Line od GT prawie niczym się nie różni. Jedynie spostrzegawcze osoby zauważą, że auto nie zostało wyposażone w specjalną atrapę chłodnicy ze wzorem plastra miodu i logo GT, a układ wydechowy posiada wyłącznie jedną końcówkę w kształcie elipsy zamiast dwóch w kształcie trapeza. Inne różnice to kilka wstawek z logo “GT Line” – na przednich nadkolach oraz klapie bagażnika. Klienci nie mogą też zamówić specjalnych, 18-calowych felg Magny-Cours.

W środku zmiany również są niewielkie. Kierownica jest taka sama, jednak bez znaczka GT, a w konsoli centralnej przycisk “R.S.” to “Eco”. Niedostępne są ogromne łopatki za kierownicą do zmiany biegów, nakładki na progi Renault Sport, a w desce rozdzielczej znajdziemy teraz znaczek “GT Line”. Pozostałe elementy są identyczne, włącznie z niesamowitymi fotelami kubełkowymi, do których dopłata wynosi 1000 zł za wersję materiałową lub 5300 zł za te wykonane z alcantary.

Testowy egzemplarz został wyposażony w mocniejszy wariant silnikowy, czyli jednostkę o pojemności 1,33 l, mocy 159 KM i o maksymalnym momencie obrotowym na poziomie 270 Nm. Zestawiony został z automatyczną skrzynią biegów EDC, a napęd przekazywany jest na przednią oś. Jest to konfiguracja najbardziej zbliżona do Megane GT. Tam znajdziemy bowiem silnik 1,6 TCe o mocy 205 KM oraz 280 Nm, również skrzynię EDC i napęd na przednią oś.

W tej konfiguracji Renault Megane to bardzo wielozadaniowy samochód. Podczas jazdy w trybie Comfort jest to wygodny środek lokomocji do codziennego przemieszczania się. Sprawdza się, gdy potrzebujemy wygodnie dojechać do biura, zawieźć dzieci do przedszkola, czy aby zrobić wielkie, tygodniowe zakupy. Z drugiej strony, spora moc i szybka skrzynia biegów EDC gwarantują sprawną jazdę podczas dynamicznego poruszania się. Wyprzedzanie innych użytkowników drogi jest natychmiastowe, a jazda po autostradzie to przyjemność. Równie dobrze wypada jazda w trasie. Tryb Eco ogranicza nam moc i spowalnia reakcje przepustnicy, dzięki czemu możemy liczyć na zużycie paliwa na poziomie 5,5 litra na 100 km przy jeździe bardzo spokojnej oraz ok. 6,1 l podczas jazdy bardziej naturalnej.

To co najbardziej wyróżnia wersję “Line” to brak systemu czterech kół skrętnych. Podczas zwykłej jazdy jest to mało zauważalne, jednak daje o sobie znać podczas manewrowania na parkingach oraz podczas dynamicznej jazdy w zakrętach. Jakiś czas temu miałem okazję bezpośrednio zestawić Megane z systemem 4Control i bez niego – różnica jest faktycznie kolosalna.

Silnik Megane GT Line TCe 160 Megane GT TCe 205
Pojemność 1,33 l 1,6 l
Maksymalna moc 159 KM przy 5500 obr./min. 205 KM przy 6000 obr./min.
Maksymalny moment obrotowy 270 przy 1800 obr./min. 280 Nm przy 2400 obr./min.
Rodzaj napędu Przednia oś Przednia oś
Osiągi Megane GT Line TCe 160 Megane GT TCe 205
0-100 km/h 8,2 s 7,1 s
Prędkość maksymalna 205 km/h 230 km/h

Renault Megane w obecnej formie to samochód, który podoba mi się niezależnie od wersji. Zachwycił mnie pierwszy raz w 2016 roku podczas testu wersji z silnikiem diesla, następnie rozgrzał podczas testu GT, a później rozpalił podczas jazd testowych odmianą RS na torze. Nawet wersja z niemal podstawowym wyposażeniem i bazową jednostką napędową, którą testował Mateusz na swój sposób mi się podobała i znalazłem w niej więcej zalet niż on.

Dzisiejszy egzemplarz to coś innego. Nie jest to topowa wersja nastawiona na komfort, czy w pełni sportowa odmiana mająca potęgować emocje. To coś pomiędzy, dzięki czemu idealnie do mnie trafia. Posiada wszystkie zalety usportowionego Megane GT i jednocześnie nie jest twardym i niewygodnym autem sportowym.

Nie jest on idealny i zdecydowanie pierwszą rzeczą jaką bym zmienił, gdybym już zdecydował się na zakup, to przedni grill wymieniłbym na ten z GT aby lepiej się komponował ze zderzakiem. Prawdopodobnie byłaby to też ostatnia rzecz, gdyż Renault Megane GT Line to naprawdę udany samochód.

Tekst i zdjęcia: Michał Śniadek

Renault Megane GT Line TCe 160 EDC – zdjęcia z naszego testu

Subrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty: