Lexus RC 300h – świetne japońskie coupe

Mało który samochód wywarł na mnie takie wrażenie jak Lexus RC. W dzisiejszym teście kanarek z hybrydową jednostką napędową o mocy 223 KM.

W japońskiej motoryzacji samochody postrzegane są zupełnie inaczej niż przykładowo w motoryzacji niemieckiej. Auta premium takich marek jak Mercedes, czy Audi, są do bólu poprawne i ciężko jest się w nich do czegokolwiek przyczepić. Są w końcu funkcjonalne, praktyczne, wygodne, pojemne oraz z szeroką gamą jednostek napędowych. Na papierze są idealnym wyborem w przypadku poszukiwania luksusowego samochodu na co dzień.

No właśnie – na papierze. W praktyce nie tylko cyferki w tabelach są najważniejsze. Oprócz nich chodzi również o “to coś”, a często niemieckie auta są prostu bez duszy i wcale nie dają frajdy z jazdy. W przypadku samochodów pochodzących z kraju kwitnącej wiśni, czasem zakochać się w nich można już od samego patrzenia, a co dopiero zasiadając za kierownicą i po pokonaniu kilku kilometrów.

Zacznijmy od wyglądu. Lexus RC to samochód, którego design nie wygląda jak kreski narysowane przez projektantów, a następnie połączone ze sobą przez księgowych kalkulujących, jaki wygląd będzie najlepszy dla wydajności fabryki. Wygląda jak narysowany przez pasjonatę japońskiej motoryzacji, który odzwierciedlił swój projekt z kartki zeszytu do matematyki. Linie są łagodne, jednak momentami zaostrzone z wyraźnymi przetłoczeniami, nadając RC swoistego charakteru.

To do czego można się przyczepić, to wygląd przednich świateł. O ile patrząc z przodu efekt jest zjawiskowy, tak patrząc z boku efekt niemalże całkowicie zanika, a pod niektórymi kątami, auto wygląda niemal jak powypadkowe.

Testowy egzemplarz to wariant wyposażenia F Sport, który charakteryzuje się sportowymi dodatkami mającymi imitować topowy wariant z dopiskiem “F”. Na zewnątrz auto otrzymało zmienioną atrapę chłodnicy, nowe zderzaki z imitacjami przelotów powietrza, czy specjalne, 19-calowe felgi.

Kabina Lexusa RC może odstraszyć nieco młodsze pokolenie lubiące się w ekranach dotykowych i w kolorowym podświetleniu. Wnętrze jest zaprojektowane według klasycznych zasad i bez zbędnym dodatków, co po prostu widać. Konsola centralna to skupisko wszelkich możliwych przycisków. Tutaj dosłownie każda funkcja radia ma swój własny przełącznik. Kiedyś było to marzeniem, a dziś sprawia, że samochód wygląda jakby miał przynajmniej 25 lat na karku.

Przednie fotele są bardzo wygodne i spokojnie można tym autem zrobić bardzo długą trasę. Ich regulacja jest bardzo szeroka, dzięki czemu z łatwością znajdziemy odpowiednią dla nas pozycję, a wyprofilowane boki trzymają nas w jednym miejscu podczas szybszej jazdy. Ilość miejsca jest spora, znajdziemy podgrzewanie i wentylację, a jedyne czego brakuje to masaż.

Jeśli chodzi o ilość miejsca z tyłu, to tylną kanapę należy traktować jako miejsca awaryjne lub przeznaczone dla małych dzieci w fotelikach. Po ustawieniu fotela kierowcy pod siebie (1,8 m wzrostu), z tyłu nie byłem w stanie się zmieścić i jednocześnie nie odczuwać bólu nóg. Jeśli jednak pasażerem lub kierowcą jest osoba o wzroście ok. 1,65 – 1,70 m, to za nią można usadowić osobę o podobnym wzroście i jej podróż będzie dość komfortowa.

Niemniej jednak znajdziemy tutaj wiele ciekawych i nowoczesnych technologii. Chyba najciekawszą jest wielofunkcyjny wyświetlacz, który otrzymujemy zamiast tradycyjnych zegarów za kierownicą, gdy decydujemy się na pakiet F-Sport. Jest on znacznie czytelniejszy, a dodatkowo jego centralna tarcza może się przesunąć na bok, aby odsłonić nieco więcej informacji na wyświetlaczu.

To o czym należy również wspomnieć w przypadku tego auta, to system nagłośnieniowy Mark Levinson. Lexus zadbał abyśmy podczas jazdy naszym samochodem poczuli się jak w prawdziwej sali kinowej. Na pokładzie znajdziemy aż siedemnaście, wysokiej jakości głośników, które sprawiają, że aż można utonąć w morzu docierających do nas dźwięków.

Jak każdy inny Lexus, RC jest wyposażony w klasyczny zegarek w konsoli centralnej. Moim olbrzymim zdziwieniem był fakt, że nie jest on w żaden sposób zsynchronizowany z czasem w komputerze pokładowym samochodu. Wyświetlana godzina jest ustawiana ręcznie poprzez dwa niemalże niewidoczne przyciski, w odróżnieniu od systemów z Lexusa LC czy Lexusa LS, gdzie zmiana odbywa się to automatycznie po przestawieniu czasu w ekranie.

Ten wpis posiada więcej niż jedną stronę:

Subrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty: