Renault Megane Zen 1.6 SCe 114 KM – nie oceniaj książki po okładce

W środku panuje podobny ład i harmonia jak na zewnątrz. Tapicerka ma ciemny, nudny kolor, bez żadnych elementów, które mogłyby z tą nią kontrastować. Kokpit jest dość nudny, jednak mimo tego wygląda całkiem nieźle.

Centralne miejsce na desce rozdzielczej zajmuje duży, prostokątny panel, na którym znajduje się wyświetlacz do obsługi systemu info-rozrywki oraz przyciski służące do kontrolowania temperatury wewnątrz. Panel przystosowany jest tak, aby wbudowany został w niego ekran zakrywający całą jego powierzchnię, zobaczymy jednak taką opcję jedynie w bogatszych wersjach wyposażenia jako opcję dodatkową.

W standardzie w wersji Zen otrzymujemy klasyczny radioodtwarzacz z 4-calowym monochromatycznym ekranem i ogromną ilością przycisków. W testowym egzemplarzu dokupiono opcjonalny system R Link 2 z 7-calowym ekranem dotykowym. Sama obsługa dotykowego ekranu jest prosta i przyjemna, chociaż z początku trzeba się w system info-rozrywki nieco wdrożyć. Główny ekran menu to 6 kwadratów odpowiadających poszczególnym aspektom, takim jak nawigacja czy multimedia. Klikając któryś z nich przekierowani zostaniemy do identycznie podzielonego panelu z bardziej szczegółowymi opcjami bądź od razu do konkretnej aplikacji. Dodajmy, że wygląd oprogramowania jest przyjemny dla oka i można go spersonalizować za pomocą gotowych stylów, pod nasze upodobania.

Klimatyzacją sterujemy za pomocą fizycznych przycisków bądź pokręteł. Ich liczba jest niewielka, co przekłada się na prostą obsługę. Co może nieco zdziwić to to, że moc dmuchawy przestawiamy za pomocą przesunięcia palcem po powierzchni panelu w odpowiednim miejscu.

Tradycyjne zegary za kierownicą możemy zastąpić zestawem zegarów z wyświetlaczem TFT. Po bokach znajdują się tradycyjne wskaźniki ze wskazówkami, pokazujące stan paliwa i temperaturę oleju, a centralnie znajduje się wyświetlacz komputera podkładowego. Oprócz podstawowych danych, pokazuje nam także jak ekologicznie w danym momencie jedziemy oraz moment od którego powinniśmy zmienić bieg. Dostępne są różne style wyglądu, które możemy swobodnie zmieniać według własnego uznania.

Tunel środkowy nie posiada zintegrowanego podłokietnika, przesunąć można do przodu jedynie osłonę schowka, jednak umiejscowiona jest ona za nisko, aby oprzeć na niej przedramię. Wbudowane dwa miejsca na kubki, schowek oraz półka na telefon zapewniają bardzo dużą ilość miejsca na rzeczy, które zwykle nosimy w kieszeniach. Dostępne dwa wejścia USB pozwolą nam naładować w trakcie drogi nasze smartfony lub odtworzyć muzykę z pendrive’a.

Fotele kierowcy i pasażera zostały dobrze wyprofilowane, a miękkość materiałów z jakich zostały wykonane sprawia, że podróżowanie nawet przez bardzo długi czas odbywa się w wygodzie i bez bólu kręgosłupa.

Identycznie sprawa wygląda w przypadku tylnej kanapy. Regulacja przednich siedzeń odbywa się przez system dźwigni, trudno spodziewać się jednak elektrycznie regulowanych foteli w budżetowej wersji samochodu.

Przy nadwoziu hatchback nie powinniśmy spodziewać się szczególnie dużej ilości miejsca w środku. Kierowca i pasażer mogą swobodnie podróżować, gdy jednak na pokładzie znajdą się dodatkowe dwie osoby sytuacja jest już bardziej napięta. Z tyłu miejsca dla osoby średniego wzrostu jest wystarczająco, aby nie narzekać na trasy średniej i krótkiej długości, jednak żadna wycieczka nie zamieni się dla nich w luksusową podróż.

Jeśli chodzi o bagażnik to ma on przyzwoite gabaryty. Według danych technicznym jego pojemność wynosi 434 litry, według pomiaru zgodnego z normą VDA – 384 litry, co jest niezłym wynikiem przy tej klasie samochodu. Kształtem przypomina on prostokąt, próg nie jest zbyt wysoki, dzięki czemu ładowanie nawet ciężkich przedmiotów nie powinno być problemem.

Co zmieścimy do środka? Miejsca starczy na walizki, aby zabrać rodzinę na weekendowy wypad poza miasto, bądź niewielkie zakupy w sklepie z artykułami wyposażenia wnętrz. Chyba, że złożymy tylne siedzenia. Wtedy pojemność wzrasta do 1247 litrów, co pozwala zmieścić dużo więcej bagażu. Dodajmy, że pod podłogą kufra znalazło się miejsce na zapasową oponę.

Jak już opisaliśmy, Renault Megane prezentuje się naprawdę dobrze z zewnątrz oraz nieźle, chociaż nudno w środku. Bagażnik także nie pozostawia zbyt dużego pola do narzekania. Wydawać by się mogło, że w takim razie pozostałe aspekty samochodu, będą na podobnym poziomie. I tutaj właśnie zaczynają się schody…

Ten wpis posiada więcej niż jedną stronę:

Subskrybuj nasz nowy kanał YouTube i oglądaj videotesty: